antyki dekoracje Londyn niezwykłe miejsca starocie

Londyński vintage

Czerwiec 25, 2018

Zaskakujące było to, że ceny ubrań w londyńskich second handach były niekiedy o wiele wyższe niż nowych, z najpopularniejszych sieciówek. Dlaczego?

W second handach a raczej w sklepach z odzieżą vintage nie znajdziemy byle czego. Na półkach panoszą się najwyższej jakości wełniane marynarki, tweedowe płaszcze i kaszkiety, skórzane oficerki, grube bryczesy, wymyślne kapelusze, czy kaszmirowe szale. Większość w kratkę lub pepitkę, z rodzinnych, wyspowych manufaktur, które do produkcji wykorzystują tamtejszą wełnę owczą. W innych sklepach vintage znajdziemy ciuchy od słynnych projektantów. Ekstrawaganckie kreacje w stylu Vivienne Westwood, czy wystrzelone buty. To głównie ubrania ręcznie robione, niepowtarzalne, produkowane w Wielkiej Brytanii. Takich nie wyrzuca się do kontenera PCK jak się znudzą ale sprzedaje się do sklepów vintage, które w godny dla nich sposób nadadzą im drugie życie.

Lodyn,in general, lubuje się w szeroko rozumianym pojęciu vintage, które to jak nikt potrafi pięknie łączyć z dzisiejszymi czasami. To bije po oczach i zachwyca. Bogata tradycja i historia wpleciona jest umiejętnie w nowoczesność, co widać na każdym kroku, choćby wyglądzie mieszkańców, architekturze, samochodach itd.

 

 

 

 

Londyński vintage to także styl życia i dekorowania. Oldskulowe samochody na ulicach to norma.

 

 

 

 

 

W mieście działa kilka ulicznych targów na których można kupić prawdziwe perełki.

 

 

Dla mnie – raj. Starocie, antyki w najlepszym angielskim wydaniu. To, czego szukam godzinami i tygodniami u nas, tam na wyciągnięcie ręki na ulicach. I wszystko jak pięknie zachowane, odnowione. Nic tylko przyjeżdżać z dwoma wielkimi walizkami: jedną na starocie a drugą wypełnioną funciakami aby móc sobie to wszystko zaFUN(T)Dować.

Zobacz jeszcze to

Brak komentarzy

Odpowiedz